Doświadczenia na zwierzętach

Poza wątpliwościami natury etycznej, związanymi z okrucieństwem wobec zwierząt,
testowanie na nich szkodliwych substancji budzi jeszcze inne zastrzeżenia. Na
przykład różne zwierzęta często reagują na daną substancję zupełnie
inaczej. Do zabicia świnki morskiej wystarczy niewielka dawka silnie trującej
dioksyny, ale do uśmiercenia chomika potrzebna jest dawka 5000 razy większa! Nawet
blisko spokrewnione gatunki, takie jak szczury i myszy, odmienne reagują na wiele
związków chemicznych. Skoro więc reakcja jednych zwierząt nie pozwala
bezbłędnie przewidzieć reakcji drugich, to jaką pewność mają badacze, że
dana substancja okaże się nieszkodliwa dla ludzi? Wcale nie mogą być tego pewni.
Chemicy mają naprawdę niełatwe zadanie. Muszą zadowalać ludzi czekających na
opracowywane przez nich produkty, rozpraszać obawy obrońców zwierząt, a także
przez wzgląd na własne sumienie dbać o to, by ich wytwory były bezpieczne. Z
powyższych powodów niektóre laboratoria próbują testować związki chemiczne na
hodowlach komórek ludzkich. Czas pokaże, czy zwiększy to gwarancje
bezpieczeństwa.

Miło mi gościć Cię na moim blogu! Serwis poświęcony jest tematyce hobby. Mam nadzieję, że artykułu jakie tutaj zamieszczam Ci się podobają i będziesz wracać tutaj często!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)